wtorek, 26 marca 2013

Od Kiiyuko CD Historii Windstream'a

Windstream wyglądał na bardzo miłego. Oprowadziłam go po okolicy. Wieczorem siedliśmy przy rzece.
-Skąd się tu wziąłeś? Gdzie twoja rodzina - zapytałam.
-Uciekłem. Nie traktowali mnie tam dobrze - odpowiedział - A co z twoją?
-Zabili ich Czarni - odpowiedziałam.
-Czarni? A kto to?
-Wolę o tym nie mówić.
Diego podeszła do nas.
-Kto to - zapytała.
-To jest Windstream - odpowiedziałam.

<Diego dokończ>

Od Windstream'a

Szedłem przez las i rozmyślałem czy kiedyś dołączę do jakiejś watahy. Nagle z krzaków wybiegł jakiś wilk
-Co tutaj robisz-warkną.
-Szukam watahy do której mógłbym dołączyć.-odpowiedziałem.
-To zmienia postać rzeczy. Czy chciałabyś dołączyć do mojej watahy. A tak nazywam się Kiiyuko, a jak ty?
-Ja nazywam się Windstream

<Kiiyuko dokończ>

Witamy!

Oto nowy basior - Windstream.

poniedziałek, 25 marca 2013

Zmiany...

Nastąpiły drobne (Hmmm... DUŻE.) zamiany w Hymnie.

Żegnamy!

Ares odchodzi!
Powód: Otóż jest to wilk mojej koleżanki (olgaiiza). Chciałyśmy zrobić by nasze watahy były obok siebie, ale u niej jest dokładnie taki sam wilk! (Zobacz TU - KliK!) Z tego powodu na miejsce Ares'a dojdzie nowy wilk (nie wiem dokładnie kiedy).

W związku z tym powstaje zakładka "Odeszli". Jednak Ares'a tam nie będzie. Proszę traktować nową odsłonę Ares'a jak nowego, nieznanego członka.

niedziela, 24 marca 2013

Uwaga!

Ares nie będzie dostępny przez jakiś czas. W związku z tym powstaje nowa zakładka - Nieobecnośći.

Kiiyuko


PS Za niedługo pojawi się zakładka "Pary i potomstwo".

sobota, 23 marca 2013

Od Kiiyuko

Przechadzałam się po okolicy. Diego i Ares zostali przy wyjściu z lasu. Znalazłam jeziorko, polanę, groty oraz skałę na której można by przemawiać. Musiałam jednak poszukać jeszcze zwierzyny. Jeśli niczego nie będzie w okolicy to nie przeżyjemy. Wróciłam na polanę - zwierzęta najczęściej pasą się na polanach.
Zobaczyłam Alory.
"Idealnie..." - pomyślałam - "Będzie na co polować."

Od Diego

Byłam bardzo szczęśliwa. Odtąd znalazłam swoje miejsce w watasze. Nagle spostrzegłam jedynego basiora w stadzie Aresa. Leżał zasmucony. Spytałam się go czy nie czuje się samotny. On odpowiedział że nie. Dobrze mu z naszą stadem . Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. "Może moglibyśmy być ze sobą." - pomyślałam. 
<Ares dokończ>

piątek, 22 marca 2013

Aktualizacje

Nastąpiły aktualizacje w zakładce "Religia".

Witamy!

Oto nowa wadera - Diego.

A teraz spóźnione powitanie :3
  No nowy basior - Ares.

Od Diego

Gdy byłam małym szczeniaczkiem zobaczyłam dziwne postacie byli to ludzie ,którzy polowali na wilki .Moja matka kazała mi się schować do nory. Ojciec walczył dzielnie matka też, lecz zostali pokonani. Przez 2,6 roku nie widziałam żadnego wilka.Wychowywały nie ciotki. Gdy dorosłam chciałam odejść z tej watahy. Odeszłam. Błąkałam się po lasach i bagnach, aż nagle zobaczyłam czarno-szarego wilka. Spytał się mnie co ja tu robię. Odparłam że szukam watahy, która mnie zaakceptuje. On zaprowadził mnie do samicy alfa- Kiiyuko. Bałam się że mnie nie zaakceptuje lecz byłam w błędzie. Przyjęła mnie do watahy. Byłam bardzo szczęśliwa.

czwartek, 21 marca 2013

Od Kiiyuko CD Historii Ares'a

-A co ty tu robisz - zapytałam.
-Mówiłem już. Szukam watahy - odpowiedział.
-Nie o to chodzi - pokręciłam głową - Gdzie jest twoja rodzina?
-Porzuciła mnie - twarz Ares'a posmutniała.
-Nie przejmuj się - uśmiechnęłam się - Wataha to jak taka wielka rodzina.
-A ile jest tu członków - spojrzał na mnie.
-Tylko ty - podrapałam się po głowie - Nie spotkałam jeszcze żadnego wilka.

<Ares dokończ>

Od Ares'a

Szedłem przez las i rozmyślałem czy kiedyś dołącze do jakiejś watahy. Nagle z krzaków wybiegł jakiś wilk
-Co tutaj robisz-warkną.
-Szukam watahy do której mógłbym dołączyć.-odpowiedziałem.
-To zmienia postać rzeczy. Czy chciałabyś dołączyć do mojej watahy. A tak nazywam się Kiiyuko, a jak ty?
-Ja nazywam się Ares
 
<Kiiyuko dokończ>



Od Kiiyuko

Szukałam idealnych terenów. Szłam przez gęsty i ciemny las. W pewnym momencie usłyszałam szelest.
-K... Kim jesteś - zapytałam przerażona.
Szelest ucichł. Odetchnęłam. Szłam dalej. Po kilku krokach ujrzałam światło w oddali. Zaczęłam biec. Wyszłam z lasu i okazało się że las znajdował się na górze która zamykała przepiękną krainę. Wszędzie były przepiękne lasy. "Tu będą tereny..." - pomyślałam - "Ale jeszcze nie spotkałam żadnego wilka"...

Witam.

Wataha oficjalnie otwarta! Serdecznie zapraszam!